Trzy punkty wywalczone w doliczonym czasie!

894

Takie mecze jak ten dzisiejszy pozostają na długo w pamięci kibiców. W środowe popołudnie piłkarze Granicy pokazali ogromny chart ducha i zaangażowanie. Dzięki takiej postawie, nasi zawodnicy po raz pierwszy w tym sezonie poczuli smak zwycięstwa! Ale po kolei…

Problemy kadrowe rozpoczęły się przed meczem, gdyż na wczorajszym treningu urazu nabawił się podstawowy obrońca Granicy, Piotr Joniec, dodatkowo nie mógł wystąpić Maciej Kamiński, którego zatrzymały sprawy zawodowe. W ich miejsce trener Stefanik postawił na Marcina Nazarowicza i Przemka Krawczyka.

Zaczęliśmy odważnie, będąc stroną atakującą, jednak już w 7 minucie straciliśmy gola po rzucie rożnym i niezdecydowaniu naszych piłkarzy. Skutecznym strzelcem okazał się Fabian Fiedor. Pomimo szybko straconej bramki próbowaliśmy prowadzić grę, jednak akcjom naszego zespołu brakowało dokładności i wykończenia. W tej części gry goście kilka razy groźnie kontrowali, na szczęście również bez efektu bramkowego.

W końcówce pierwszej połowy wydawało się, że gol dla Granicy musi paść. Niestety strzały naszych zawodników oddawane z kilku metrów były za słabe lub nieprecyzyjne.

Na drugą połowę Granica wyszła jeszcze bardziej zmotywowana. Od gwizdka sędziego niebiesko-zielono- czerwoni ostro ruszyli do ataku. Z każdą minutą rosła przewaga gospodarzy, jednak było to przysłowiowe „bicie głową w mur”. Ponownie pudłowaliśmy w dogodnych sytuacjach lub szczęście było przy ambitnie walczącej drużynie Roztocza. Musieliśmy też uważać na kontry, które kilka razy udało się wyprowadzić gościom. W ostatnich minutach spotkania, piłkarze Roztocza opóźniali grę, długo leżąc na murawie boiska.

Gdy rozpoczęła się 90 minuta gry, sędzia Tomasz Buczkowski pokazał, że mecz będzie trwał dłużej o co najmniej 5 minut. Zaraz potem, po raz kolejny gracz gości leżał na boisku. Na szczęście nasi piłkarze nie odpuszczali i do końca walczyli o korzystny wynik. W piątej minucie doliczonego czasu, wywalczyliśmy kolejny rzut rożny. Piłkę znakomicie zagrał Oskar Łazar, a skutecznym strzałem „głową” popisał się Adrian Czapla. 1:1 i wielka radość na trybunach. To nie było ostatnie słowo Granicy. Minutę później, po kolejnej dobrej akcji Fabiana Surmacza znowu wywalczyliśmy rzut rożny. Ponownie znakomite zagranie Oskara Łazara, celnym strzałem z głowy wykończył Kamil Szymański. 2:1 i euforia w naszym zespole. Do końca spotkania utrzymaliśmy się przy piłce, a w 9 minucie doliczonego czasu gry, sędzia Buczkowski odgwizdał koniec. Podopieczni Bartosza Stefanika wywalczyli pierwsze trzy punkty w obecnym sezonie. Brawa dla całej drużyny za walkę i zaangażowanie!

Już za trzy dni kolejny mecz naszej drużyny. W sobotę na stadionie Centrum Sportu i Rekreacji w Lubyczy Królewskiej podejmujemy zespół Victorii Łukowa. Początek meczu o godzinie 17:00

GRANICA LUBYCZA KRÓLEWSKA – Roztocze Szczebrzeszyn 2:1(0:1), widzów 100, sędziowali Tomasz Buczkowski oraz Mariusz Słoboda i Maciej Teterycz (OKS Zamość)

0:1 Fabian Fiedor 7′, 1:1 Adrian Czapla 90’+6, 2:1 K.Szymański 90’+8

żółte kartki: Krystian Bajek, Szymon Harkot, Karol Misiarz (Roztocze) – Marcin Nazarowicz, Bartłomiej Kulpa (Granica)

GRANICA: Ł.Skiba – Jakub Nazarowicz (68′ K.Szymański), B. Kulpa, P.Krawczyk, A.Czapla, F.Surmacz, B.Stefanik (61′ Sz.Olenkiewicz), M.Bojarczuk, M.Nazarowicz (73′ Sz.Chmielowiec), O.Łazar, K.Szuper (61′ P.Frąc)