Remis, który nie cieszy.

507

Przed niedzielnym spotkaniem z Turem Turobin liczyliśmy na poprawę gry naszego zespołu oraz 3 punkty, które pozwoliłyby z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Niestety, już przed meczem okazało się, że zagramy osłabieni brakiem kilku podstawowych piłkarzy. Zabrakło Jacka Kulpy, Macieja Kamińskiego, Piotra Chojny, chorego Jakuba Jodłowskiego oraz kontuzjowanego Bartłomieja Kulpy. Wprawdzie dołączył Mateusz Chmielewski, który powrócił z zagranicy, ale był to jego pierwszy mecz od wielu miesięcy.

Początek spotkania należał do niebiesko-zielono-czerwonych. Po kilkunastu minutach powinniśmy prowadzić 2:0 i spokojnie kontrolować mecz. Niestety swoich szans nie wykorzystał Sebastian Dziki, a bohaterem był bramkarz gości Krzysztof Skup. W 23 minucie w końcu dobrze rozegraliśmy stały fragment gry. Z rzutu rożnego dokładną piłkę zagrał Kamil Szuper, a celnym strzałem głową popisał się nasz kapitan Adrian Czapla, dając Granicy prowadzenie 1:0. Niestety później wydarzyły się sytuacje, które zburzyły plan trenera Ulanowskiego. Z powodu kontuzji boisko musieli opuścić Mateusz Watrak i Karol Rzepecki. Początek drugiej połowy nie zwiastował problemów naszego zespołu, jednak z każdą kolejną minutą, akcje piłkarzy Tura były coraz groźniejsze. Niestety, w 67 minucie goście zrealizowali swój plan. Paweł Kosidło pokonał Łukasza Skibę doprowadzając do wyrównania. Pomimo kilku sytuacji bramkowych z obu stron wynik nie uległ zmianie. Granica zremisowała z Turem Turobin 1:1(1:0).

Granica: Skiba – Guz, Haponiuk, Bojarczuk, P.Zając, Watrak (27′ Chmielewski), Dziki, Rzepecki (35′ Zalewski), Czapla, Szuper, Głębocki

żółte kartki: Chmielewski, Zalewski, Głębocki