Granica pewnie zdobywa trzy punkty!

736

Podopieczni Zbigniewa Ulanowskiego miło będą wspominać wyjazd do Korchowa. W niedzielnym spotkaniu zamojskiej klasy okręgowej wygrali w Korchowie z miejscowym Tarpanem 4:1(2:1).

Niebiesko-zielono-czerwoni przed spotkaniem w Korchowie, wiedzieli, że tylko wygrana pozwoli z optymizmem patrzeć w przyszłość. Ostatnie mecze nie przyniosły spodziewanych efektów punktowych, więc sytuacja w tabeli robiła się nieciekawa. Dodatkowo, szkoleniowiec Granicy nie mógł dzisiaj skorzystać z kilku ważnych piłkarzy, których zatrzymały sprawy zawodowe lub pauzowali za kartki. Z kolei po dłuższej przerwie do zespołu powrócił Piotr Biszczanik, który trzeba przyznać zaliczył udany come back do Granicy.

Od pierwszych minut spotkania goście zaatakowali i na efekt bramkowy czekaliśmy zaledwie 50 sekund. Idealne podanie „w uliczkę” Kuby Jodłowskiego wykorzystał Artem Molnar i prowadziliśmy 1:0. W pierwszych 18 minutach meczu mieliśmy jeszcze trzy stuprocentowe sytuacje do podwyższenia wyniku. Gole mogli zdobyć Sebastian Dziki, ponownie Molnar oraz Kamil Szuper. Gospodarze w tym czasie mieli jedną groźniejszą sytuację, ale pewnie interweniował powracający do bramki Łukasz Skiba.

Niestety nasz młody golkiper popełnił błąd w 21 minucie. W niegroźnej sytuacji przed polem karnym został sfaulowany zawodnik Tarpana. Gospodarze wykorzystali złe ustawienie Skiby i pewnym strzałem z rzutu wolnego doprowadzili do wyrównania. Na szczęście to było wszystko na co było stać w dniu dzisiejszym piłkarzy z Korchowa. Granica nie zraziła się stratą gola i dalej atakowała. W 35 minucie po błędzie bramkarza miejscowych powinniśmy prowadzić, ale sytuacji nie wykorzystał Dziki. Minutę przed przerwą rozegraliśmy najładniejszą akcję meczu. Kamil Szuper zagrał do Jakuba Jodłowskiego, a ten płaskim strzałem przy słupku dał ponowne prowadzenie Granicy. Po chwili, nieźle sędziujący zawody Hubert Chmura zakończył pierwszą połowę.

Drugą część gry lepiej zaczęli gospodarze. W 48 minucie minimalnie niecelnym strzałem z około 16 metrów popisał się jeden z miejscowych graczy. Od tego momentu Granica ponownie wrzuciła drugi bieg. W 53 minucie było już 3:1. Celnym wykopem akcję zaczął Skiba. Piłkę przyjął Dziki, minął graczy Tarpana i idealnie zagrał do wbiegającego Molnara, który pewnym strzałem z około 12 metrów podwyższył wynik na 3:1. Sześć minut później było już 4:1 dla naszego zespołu. Kolejną asystą popisał się grający bardzo dobre zawody Jodłowski, a swoje premierowe trafienie w klasie okręgowej zaliczył Jakub Nazarowicz. Ostatnie 30 minut to kontrola wyniku przez nasz zespół, ale też groźne strzały Fabiana Surmacza, Jakuba Jodłowskiego i sytuacja sam na sam z bramkarzem Sebastiana Dzikiego. Gospodarze też mieli dwie groźniejsze sytuacje, jednak wynik nie uległ już zmianie. Granica wygrała w Korchowie z Tarpanem 4:1(2:1) i z dorobkiem 36 punktów awansowała na 11 miejsce w tabeli. W najbliższą środę kolejny bardzo ważny mecz niebiesko-zielono-czerwonych. O godzinie 18:00 na Stadionie Centrum Sportu i Rekreacji w Lubyczy Królewskiej zagramy z Potokiem Sitno.

Tarpan Korchów – GRANICA LUBYCZA KRÓLEWSKA 1:4(1:2)

0:1 Artem Molnar 1′, 1:1 gospodarze 21′, 1:2 Jakub Jodłowski 44′, 1:3 Artem Molnar 53′, 1:4 Jakub Nazarowicz 59′

żółta kartka: Piotr Biszczanik

Granica: Skiba – Jakub Nazarowicz (77′ Goch), Watrak, Sak, Biszczanik, Kamiński, Surmacz, Dziki, Szuper, Jodłowski, Molnar